Blog - Szara Myszka

v.2.0 beta
Login: Hasło:

2010-07-16 13:15:16: Kolejne podbicie wersji bloga po pewnym czasie ciszy

Linux vs. Windows cz. 2

tux Dodano: 2009-02-07 00:40:02
Edytowano: 2009-02-10 21:27:58

Spis treści


W tym wpisię pragnę zamieścić kolejną część moich rozważań na temat tych jakże różnych systemów, aczkolwiek każdy ma swoje wady i zalety. Oczywiście to wszystko jest tylko jednym wielkim moim przemyśleniem, więc ostateczną opinię na ten temat zostawiam Tobie :D

O czym jest ten wpis?

Jest on swoistego rodzaju podsumowaniem mojego przebywania w towarzystwie tego miłego pingwinka zwanego Tux (jak nie złapałeś chodziło mi o używanie systemu z rodziny Linux). Pewnego dnia postawiłem sobie znaczące pytanie: "Dlaczego to wszystko robię?" i padła odpowiedź. Przelałem to na klawisze i powstał wpis "Dlaczego prowadzę bloga?". jak wspominałem w tamtym wpisie, zakochałem się w tym małym pingwinku. Wielu z was uzna to za dziwne, ale tak jest. Zmienił moje podejście do świata komputerów. Teraz nie wyobrażam sobie bez niego życia (kończę bo już mi pod jakiś melodramat to podpada Świr). Z czasem czytałem wiele, chodzi mi o różnego typu artykuły, komentarze do nich i wiele innych rzeczy. Wielu strasznie bluzga na Linuksa. Czemu? O tym postaram się napisać w dalszej części wpisu. Możesz uznać go za tendencyjny, ale w tej sprawie (którą chcę poruszyć) uważam, że Windows przegrywa na całej linii. Nie przeczę, że w pewnych sprawach jest gorszy, ale pora pisać dalej.

Trudność obsługi. Czy aby na pewno?

Trudno tu mi jakoś zacząć, pewnie dlatego że jest późna pora Menda No ale jakoś się postaram skończyć chociaż jedną myśl. Sam system nie jest trudnym systemem. Jest prostym, a raczej jest dla ludzi myślących. Trafne słowa, dla ludzi myślących. Sam po sobie wiem, że Pani I nie potrafiła się połapać (albo nie chciała) w obsłudze, a druga Pani świetnie sobie z tym radzi ;] Bo jak posadzi się laika, coś się szepnie do ucha, jak zrobić podstawy, to przecież każdy głupi złapie (tak się mówi, nie że kogoś obrażam). Nawet jakiś czas temu mnie moja Mamusia zaskoczyła popierając mnie, gdy polecałem znajomemu Linuksa, mówiąc, że jest to prosty system. Byłem z Niej dumny ;]

Trudność, ale czy na pewno? No tak, przecież, żeby zainstalować program to wchodzę na stronę lub jak nie znam to szukam w wyszukiwarce, to łatwiejsze niż krótka komenda urpmi nazwa_programu. Prawda tak jest łatwiej. No bo po co nawet komu takie repozytoria? Czyli jedna wielka baza pakietów do systemu z programami, sterownikami, itp. Po co komuś automatyczny dobór sterownika zamkniętego (od producenta, nie napisanego przez środowisko FLOSS) o ile taki istnieje. Po co obsłga w jądrze wielu sprzętów. Ale o tym dalej ;]

Sterowniki

Tak, temat szeroki jak Wisła Tajniak No ale jednak w moich bojach z Linuksem to on wygrywa. Dziwne prawda? Bo zawsze słyszałem, że Linux ma problemy, ale Windows bez sterowników od producenta do nietypowego modelu to masakra. Pamiętam jak znajomej robiłem komputer, miała jakąś dziwną sieciówkę, nie był to Realtek, ani coś co było mi znanego. No i co teraz? Klops... Miałem moją sieciówkę ze sobą (zawszę biorę trochę swoich rzeczy), ale dostawca filtruje adresy MAC. No i zaczęły się schody. Ile to ja się nakląłem. No ale miałem o dziwno Kubuntu LiveCD i ku memu ogromnemu zdziwieniu poszło :O Działał internet. No to szukałem tego sterownika (bo uparła się na Windowsa), aż chyba po godzinę znalazłem coś działającego.

Drugim takim zaskoczeniem była instalacja na innym komputerze (też chodziło o kartę sieciową) i tym razem też obyło się bez sterowników. Oczywiście osoba ta chciała Linuksa. Była zadowolona "że nic nie trzeba instalować po formacie" (cóż, całą brudną robotę odwaliłem ja, czyli dodawania repozytoriów i różne takie tam).

Ostatnią taką miłą niespodzianką (pewnie będzie ich więcej, bo drukarki nie liczę, bo system sam wykrywa i instaluje, mój HP PSC 1410 ;)) była kamerka internetowa. Działa bez zarzutu, a co najlepsze płynnie :D A ta kamera to jakiś stary model, chyba 0,3 MPx. Te 3 przypadki już pozytywnie bardzo nastawiły mnie do samego system i sterowników w nim. A to na całokształt mojej opinii. Ale jak nie kochać takiego Pingwinka ?

Intuicyjność

Czasy środowiska konsolowego jako domyślnego na desktopie już dawno przeminęły. Teraz mamy wiele środowisk graficznych, które to są bardzo miłe dla oka i użyteczne. Sam jestem zwolennikiem KDE (Gnome mi nie przypadł do gustu). Coś bardzo ciekawego można zaobserwować wśród ludzi, a tu cytat ;)

Napotkanym osobom prezentowano działanie systemu, pokazywano różne funkcje – zarówno programów użytkowych (jak Dolphin), ale też rozmaitych cieszących oko wodotrysków, w które KDE zostało uzbrojone. Następnie mówiono im, że mają styczność z nową wersją systemu Microsoftu – Windowsem 7, a później proszono ich o wyrażenie opinii o systemie.

Większość ludzi chwaliła środowisko za jego wygodę i łatwość użytkowania, porównywała je do produktów Apple i generalnie odnosiła się wobec niego bardzo pozytywnie, wyrażając nierzadko swoją antypatię wobec „poprzedniej”, nieudanej ich zdaniem wersjiWindowsa”.

Do zapoznania się z całością wpisu zapraszam na stronę OSNews.pl, a autorem newsa jest Łukasz Starba.

 


Zapraszam do części 3, bo na pewno takowa powstanie, a teraz do komentowania aktualnej części serii ;]

 


Zobacz również

Nic nie pasuje? Polecam użyć wyszukiwarki na górze strony.

Wróć

Komentarze

Grzegorz Łuszczek pisze:
Nikt jeszcze nie napisał komentarza do tego wpisu, może Ty będziesz pierwszy?

Dodaj komentarz

Nick:
Jak miał na imię Juliusz Słowacki?:
0.054